Leagueverse
O NAS

Talent nie rośnie w pojedynkę

Faker nie jest argumentem przeciwko lokalności. Jest jej najlepszym dowodem. Najlepszym graczem w historii został nie mimo Korei, tylko dzięki niej: dzięki scenie, zapleczu i poziomowi ludzi, których miał wokół siebie od pierwszego dnia. Ktoś wcześniej zbudował warunki, w których dało się poświęcić grze bez reszty.

Polska ma graczy. Brakuje jej tego, co ich łączy. Siedzą w tych samych miastach, na tych samych drabinkach i nic o sobie nie wiedzą.

Leagueverse zbliża ich do siebie, a zaczyna od czegoś prostego: pokazuje ci gracza z twojego województwa, jedną rangę wyżej, który gra tym samym czempionem co ty. Jego styl możesz skopiować w tym tygodniu.

SKĄD TO SIĘ WZIĘŁO

Zacząłem na wyspie pełnej graczy, których nie było widać

Pedro Simão, założyciel LeagueverseLINKEDIN

W League gram od samego początku, jeszcze z Azorów, czyli portugalskich wysp na środku Atlantyku. Graczy tam nie brakowało. Problem był inny: nie dało się dowiedzieć, kto gra i gdzie mieszka. Jedynym miejscem, w którym ludzie z okolicy naprawdę się poznawali, były turnieje na żywo.

Na takim turnieju wychodziło, że gracz z naprawdę wysokiej rangi mieszka kilka ulic ode mnie. Za każdym razem mnie to zaskakiwało, bo poza turniejem nie było jak się o tym dowiedzieć. Szukałem wtedy ludzi do drużyny i zależało mi, żeby mieszkali blisko.

Drużyna jest silniejsza, kiedy jest w niej więź, a wspólne miejsce jest początkiem tej więzi. Sezon to serie wygranych i przegranych, przez które przechodzi się razem albo wcale. League nie wymaga, żebyście siedzieli w jednym pokoju. Mimo to gra się inaczej, kiedy czasem siedzicie.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą zauważyłem. Kiedy wiesz, że sąsiad gra, zaczynacie o grze rozmawiać. Z takiej rozmowy wynosisz więcej niż z kolejnego meczu, bo ktoś tłumaczy ci swoją decyzję na miejscu i odpowiada na pytanie, które właśnie zadałeś.

Dlaczego polska platforma, skoro jestem Portugalczykiem? Do Gdańska przeprowadziłem się w 2019 roku i mieszkam w Polsce od tamtej pory. Tu pracuję i tu mam rodzinę, więc to również jest mój dom. Mówię po polsku, choć nie na tyle dobrze, żeby udawać, że jest inaczej.

Chcę, żeby polscy gracze i osoby mieszkające w Polsce miały się gdzie znaleźć. Poziom polskiego LoL-a rośnie wtedy, kiedy ludzie grają i rozmawiają ze sobą, a nie osobno.

Dlatego szukanie drużyny jest następnym krokiem po premierze. Dziś znajdziesz tutaj partnera do duo, a skład na flexa i Clasha jest tym, nad czym pracuję dalej. To ta sama potrzeba, od której się zaczęło, tylko z drugiej strony.

PO CO TO JEST

Lokalnie znaczy porównywalnie

Statystyki z całego świata uśredniają ci wszystko, co jest w twojej grze konkretne. Inny serwer, inne tempo, inna meta na twoim elo. Dlatego wszystko tutaj liczy się na polskiej drabince: 16 województw, ponad 240 miast, mapa pokazująca kto gra czym i gdzie.

Z tego bierze się reszta. Wzór do nauki to gracz, którego realnie możesz dogonić. Coach to ktoś, kto przeszedł tę samą drabinkę co ty, a nie zawodowiec z innego regionu. Duo znajdujesz wśród ludzi grających w twoich godzinach.

JAK TO DZIAŁA

Cztery narzędzia, jedna pętla

Analiza AI czyta twoje mecze i wybiera trzy rzeczy, które blokują twój awans. Te trzy punkty stają się planem, a plan jest sprawdzany w każdej następnej grze rankingowej, automatycznie, z danych. Nie musisz niczego odhaczać.

Wokół tego są trzej ludzie: gracz, którego obserwujesz, partner do duo i coach, kiedy chcesz, żeby ktoś obejrzał grę razem z tobą. Narzędzia karmią się nawzajem, zamiast być czterema osobnymi zakładkami.

RankingRegionyCoaching
AI I LUDZIE

Analiza nie zastępuje coacha

Analiza powstaje szybciej i taniej, niż zrobiłby ją człowiek, i dostajesz ją po każdej grze. Na tym kończy się jej przewaga. Nie widzi, jak siedzisz przy klawiaturze, nie słyszy, co mówisz do zespołu, i nie zapyta, dlaczego naprawdę weszliście w tamtą walkę.

Dlatego analiza jest pierwszym krokiem, nie ostatnim. Mówi ci, co się dzieje w twoich grach i na czym się skupić. Coach mówi ci dlaczego i pilnuje, żebyś to utrzymał wtedy, kiedy jest niewygodnie, czyli dokładnie wtedy, kiedy zwykle się odpuszcza.

Jedno działa najlepiej na drugim. Przychodzisz do coacha z konkretnym problemem i liczbami, zamiast z ogólnym „chcę wbić wyżej”, więc jego godzina idzie na naukę, a nie na diagnozę. Nie budujemy AI, które ma zastąpić ludzi ze sceny. Budujemy AI, które ma ich robotę czynić sensowniejszą.

PIENIĄDZE

Za co płacisz, a za co nie

Konto, ranking, profil gracza, regiony, duo i esport są bezpłatne i mają takie zostać. Płatne są wyłącznie analizy generowane przez AI, kupowane w kredytach, bez subskrypcji i bez odnawiania. Pierwszą analizę dostajesz przy rejestracji, żeby zobaczyć, co kupujesz, zanim cokolwiek zapłacisz.

Z coachingu nie bierzemy prowizji. Zero procent, na stałe. Coach ustala własną cenę i zatrzymuje całość, a my weryfikujemy, że konto Riot i ranga są prawdziwe. To zobowiązanie, nie promocja na start.

Pełne zasady, ceny i prawo odstąpienia opisuje regulamin.

KTO ZA TYM STOI

Jedna osoba w Gdańsku

Leagueverse prowadzi Pedro Henrique Almeida Simão jako działalność nierejestrowaną. Nie ma tu spółki, zespołu ani inwestora. Jest jedna osoba, która odpowiada za produkt, za dane i za maile, na które odpisuje.

Ma to znaczenie w dwie strony. Rzeczy powstają szybko i możesz wpłynąć na to, co powstanie następne. Rzeczy powstają też pojedynczo, więc czasem czekasz dłużej, niż gdyby robił to zespół.

Piszesz na team@leagueverse.pl i odpowiada ta sama osoba, która to zbudowała.

DANE

Skąd wiemy to, co pokazujemy

Wszystkie statystyki pochodzą z oficjalnego API Riot Games i z meczów, które faktycznie rozegrałeś. Nie zbieramy danych z cudzych serwisów i nie zgadujemy liczb, których nie mamy. Kiedy próbka jest za mała, żeby coś z niej wynikało, piszemy to wprost, zamiast pokazywać ładny wykres.

Co przechowujemy i jak długo, opisuje polityka prywatności. Leagueverse nie jest powiązane z Riot Games ani przez nie wspierane.